Ziewanie to komplement? Fot. Anna Jakóbik.

Ziewasz na wizycie? Dziękuję za komplement

Kulturowo ziewanie kojarzy nam się z nudą lub brakiem szacunku. Jednak, kiedy widzę podczas terapii, że otwierasz szeroko buzię, szczerze się cieszę! Oto dlaczego.

To znak, że Twoje ciało właśnie powiedziało: „Czuję się bezpiecznie”.

W trakcie fizjoterapii uroginekologicznej pracujemy nie tylko z mięśniami, ale przede wszystkim z Twoim układem nerwowym. Ziewanie to czytelny sygnał, że:

  • Aktywuje się układ przywspółczulny – ten odpowiedzialny za odpoczynek, regenerację i trawienie.
  • Włącza się nerw błędny – to „autostrada informacyjna”, która łączy mózg z Twoimi narządami i dnem miednicy. Ziewanie to sposób, w jaki ciało reguluje napięcie i uwalnia nagromadzony stres.
  • Przepona odpuszcza – głęboki wdech towarzyszący ziewaniu to naturalna reset dla klatki piersiowej i brzucha.

Kiedy pacjentka ziewa na stole, wiem, że zeszłyśmy z poziomu „gotowości” do stanu sprzyjającemu rozluźnieniu. A to właśnie w tym stanie tkanki organizmu regenerują się najlepiej, a dno miednicy uczy się puszczać napięcie.

Więc jeśli podczas naszej terapii poczujesz, że musisz ziewnąć – nie przepraszaj! To sygnał, że Twoje ciało ufa procesowi.


Comments

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z Pelvi-Up

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej