Skręty tułowia poprawiają dobrostan dna miednicy.
Jak często w ciągu dnia patrzysz za siebie? Czy czujesz sztywność w plecach, kiedy sięgasz po coś, co jest za plecami? Ile czasu w ciągu dnia siedzisz przed komputerem?
Większość ruchów, które wykonujemy podczas codziennych aktywności zamyka się w płaszczyźnie strzałkowej, czyli przód-tył. Siedzimy przed ekranem, w pracy i w komunikacji miejskiej, jeżdzimy samochodem, podnosimy zakupy. Tymczasem nasze ciało od samego początku zaprogramowane jest na skręt.
Popatrz na niemowlęta. Ich rozwój to jedna wielka lekcja rotacji. Obroty z pleców na brzuch, sięganie po zabawkę leżącą z boku, w końcu raczkowanie. To właśnie te spiralne ruchy budują fundament siły i uczą mięśnie tułowia, jak trzymać ciało w pionie. Kiedy w dorosłym życiu o nich zapominamy, pojawia się sztywność, która wpływa nie tylko na kręgosłup, ale też narządy wewnętrzne i miednicę.
W terapii problemów uroginekologicznych nie możemy skupiać się tylko na miednicy – jest to ważny, ale jeden element większej układanki. Warto spojrzeć szerzej.
Sztywny, „zamknięty” tułów może być pancerzem, który przenosi napięcia napięcia prosto na narządy miednicy mniejszej.
Dlaczego efektywna rotacja tułowia ma takie znaczenie?
Masz trudności z oddychaniem torem przeponowym? Nawet najbardziej wymyślne wizualizacje, bez dobrej ruchomości w obrębie tułowia mogą nie wystarczyć. Zanim więc zaczniesz trening odechowy, zadbaj o rozgrzewkę i uruchom klatkę piersiową we wszystkich płaszczyznach!
Ponadto, skręt tułowia wspomaga naturalny drenaż dla narządów miednicy. Jest sprzymierzeńcem, w przypadku gdy chcesz pozbyć się zastojów żylnych, uczucia ciężkości czy poprawić pracę jelit, które są bliskimi sąsiadami narządów miednicy mniejszej.
Kiedy kichasz, w Twoim brzuchu gwałtownie rośnie ciśnienie. Jeśli Twoje plecy są sztywne jak kij od szczotki, cała ta siła uderza pionowo w dół – prosto w dno miednicy. Jeśli mechanizmy kontynencji nie są w pełni wydolne, może to skutkować wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Warto więc kichać za siebie wykorztując rotację tułowia.
Elastyczny, potrafiący się skręcać tułów działa jak nowoczesny amortyzator w aucie. Rozprasza tę siłę na boki, zamiast pozwalać jej działać bezpośrednio na cewkę moczową i dno miednicy. Ćwicząc rotację, uczysz więc swoje ciało, jak chronić dno miednicy w codziennych sytuacjach.
Wzdłuż kręgosłupa piersiowego (szczególnie w okolicach żeber) znajdują się sploty współczulnego układu nerwowego, który odpowiada za tryb „walcz lub uciekaj”. Kiedy ten odcinek jest sztywny od siedzenia i stresu, organizm jest w ciągłym napięciu.
Na wysokości końcowego odcinka piersiowego i górnych kręgów lędźwiowych znajdują się ośrodki współczulne dla pęcherza i narządów płciowych. Ruchomość tego segmentu zapewnia prawidłowy „ślizg” tkanek i brak ucisku na te struktury, które są niezbędne przy leczeniu parć naglących czy zespołów bólowych miednicy.
Dobrostan tych obszarów ma też wpływ na stawy biodrowe. Włączenie do codziennej praktyki ćwiczeń z rotacją kręgosłupa piersiowego realnie wpłynie na rozluźnienie całego ciała a tym samym efektywniejszą fizjoterapię.


Zostaw odpowiedź